Alkohol, a dieta – co warto wiedzieć?

Alkohol, a dieta – co warto wiedzieć?

Lubisz wypić niepozorną lampkę wina na wieczór? A może nigdy nie odmawiasz towarzyskim wypadom na piwo z przyjaciółmi? Oto okazja do przyjemnego spożycia i… zgubnego utycia. Cała prawda o alkoholu i jego kaloriach

Alkohol a dieta

Osoby chcące zachować smukłą sylwetkę powinny przede wszystkim unikać nadmiaru kalorii. Jest to niepodważalny fakt. Dietetycy zalecają również, aby zwracać uwagę na jakość spożywanych produktów, gdyż często samo pilnowanie kalorii nie wystarcza. Organizm wówczas wysyła sygnały niedoborów witamin i składników odżywczych. Takim sygnałem może być gorsze samopoczucie, stan osłabienia. Słyszymy poradę, by zrezygnować z pustych kalorii, a więc produktów, które dostarczają energię metaboliczną i jednocześnie są ubogie pod względem składników odżywczych. Wówczas wraz z naszymi postanowieniami ,,w odstawkę” idą napoje wysokoprocentowe. W 1 gramie alkoholu znajduje się 7 kilokalorii (potocznie nazywanych kaloriami). To zdecydowanie bardzo duża ilość, niemal porównywalna z ilością kalorii w tłuszczach.

Zakazany owoc – smakuje lepiej… Czy naprawdę lampka wina na diecie jest taka szkodliwa?

Dla smakoszy wina dieta niekoniecznie powinna być przeszkodą. Lampka wina to około 120 ml trunku. W takiej ilości znajduje się od około 80 do 105 kalorii, w zależności od rodzaju wina. Jednak nie należy się zbytnio obawiać tych kalorii. Przede wszystkim sięgając po lampkę wina możemy wybrać wytrawne. Ma ono zdecydowanie mniej węglowodanów, dlatego nie jest też słodkie. W naszej lampce wina oprócz kalorii znajdziemy całą masę dobroczynnych substancji odżywczych. Są to drogocenne antyoksydanty – związki o właściwościach antynowotworowych. Ich korzystny wpływ na organizm wynika z faktu, iż stanowią o naturalnej ochronie komórek naszego ciała przed niepożądanym działaniem niektórych związków chemicznych. Ponadto mają pozytywny wpływ na pracę serca i procesy trawienne. Lampka wina dostarczy nam również cennych pierwiastków, takich jak magnez czy wapń, choć w niewielkich ilościach. Jeśli cenimy szlachetny smak wina, nie musimy rezygnować z kieliszka do obiadu. Korzyści płynące ze sporadycznie pitej lampki wina mogą wygrywać w bilansie nad negatywnymi skutkami, takimi jak obciążenie wątroby, nerek i niepożądane, dodatkowe kalorie.

Drinki, wódka, piwo… Czy one też zawierają coś cennego, co uzasadni pokusę?

Pozostałe napoje alkoholowe jednogłośnie uznawane są za niekorzystne pod kątem zdrowotnym. Słusznie określane są jako ,,puste kalorie”. Przykładowo w małym kieliszku wódki znajduje się aż 110 kalorii! To mniej więcej równowartość małego batona. Piwo jasne o pojemności 500 ml dostarcza około 250 kalorii, a piwo ciemne w tej samej ilości aż 340 kalorii! Stąd częste skojarzenie z określeniem ,,piwnego brzuszka”. Często nie zdajemy sobie sprawy, że napoje mogą być aż tak kaloryczne. Dlatego warto mieć na uwadze powyższe wskazówki.

Gdy wybór alkoholu następuje mimo wszystko…

Niestety osoby odchudzające się, dla których liczenie kalorii przekracza granice normy, a staje się psychiczną pułapką popadają w zaburzenia odżywiania, takie jak anoreksja i bulimia. Niekiedy towarzyszy im nawyk sięgania po alkohol, zwłaszcza w chwilach poczucia bezradności i braku kontroli czy obniżonego nastroju. Maleje ilość kalorii w ich restrykcyjnej diecie, często na rzecz alkoholu. Mogą to być symptomy alkoreksji. Tego rodzaju problem warty jest zasięgnięcia profesjonalnej porady psychologa bądź psychiatry specjalizujących się w leczeniu zaburzeń odżywiania. Istnieje duża szansa, że z pomocą specjalisty pokona się to błędne koło zgubnych nawyków.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.