Słomiany zapał w odchudzaniu – 8 etapów

Słomiany zapał w odchudzaniu – 8 etapów

Z reguły jest tak, że próbujemy się odchudzać za pomocą diety i oczekujemy szybkich efektów. Stosując je zagładzamy się i cierpimy. Czy wiesz dlaczego tak się dzieje? Dlatego, że czas po którym schudniemy bez ćwiczeń jest o wiele dłuższy niżeli gdybyśmy ćwiczyli.

Powiedzmy dla przykładu, że masz dużą nadwagę. Efekty, które będą widoczne pojawiają się dosyć późno nawet gdybyś ćwiczyła. Przez długi okres w którym nie widzisz efektów maleje Ci motywacja i najczęściej już przy 5 – 10 dniu rezygnujesz z twoje super szybkiej diety, ponieważ oczekiwałaś szybkich rezultatów. Możliwe tez, ze jesteś już tak głodna, że choćby przywiązali Cie do łóżka to przegryzłabyś kajdany i skopała tyłek każdemu kto stanie Ci na drodze do lodówki 🙂

Ja osobiście wyróżniam 8 etapów na „szybkie odchudzanie”, czyt. kiepskiego odchudzania:

1. Decydujemy się na zrzucenie wagi (wysoka motywacja).

2. Wybieramy dietę cud, dzięki której schudniesz 20kg w miesiąc 😉

3. Zaczynamy dietę, pierwszy dzień jako, że motywacja jest na wysokim poziomie to jeszcze dajesz radę.

4. W drugim dniu motywacja leciutko maleje, ale nasila się głód co pogarsza nam humor. I teraz zapytaj się co najczęściej robisz by sobie go poprawić? Idziesz na zakupy, albo zjadasz coś mega kalorycznego. Po czym oczywiście żałujesz za swe grzechy i czujesz się jeszcze gorzej.

5. Trzeci dzień głód się nasila, humor jeszcze bardziej pogarsza i spada motywacja.

6. Czwarty dzień, jesteśmy u kresu wytrzymałości. Nie mamy już siły. Gdziekolwiek nie zobaczysz słodkości masz ochotę jak wampir wbić się w nie zębami 😉

7. Piaty dzień… tutaj juz najprawdopodobniej polegniesz. Nasza motywacja jest bardzo niska. Może zobaczyłaś już jakieś efekty, ale nie zdajesz sobie sprawy, że to tylko wahanie wagi. Prawdopodobnie nie wzięłaś pod uwagę tego, że musisz pić dużo wody i stracona waga to tak naprawdę tylko wydalenie wody z organizmu.

8. W dniu szóstym najczęściej kończymy swoja przygodę. Nasza motywacja równa się 0. Brak nam endorfin, wielu składników mineralnych i organizm domaga sie ich uzupełnienia. Niewiarygodne jest jak często ludzie nie zwracaj uwagi co mówi do nich własne ciało, ono zawsze daje Ci prawidłową podpowiedź.

Chciałaś szybko schudnąć i nawet gdybyś skończyła dietę to powróciłabyś do starego sposobu odżywiania i wróciła do starej wagi.

Weź teraz pod uwagę przykład gdybyś dołączyła do diety ćwiczenia. Btw. nienawidzę słowa dieta, powinnaś zmienić na zawsze sposób w jaki się odżywiasz, a nie tylko jednorazowo przez kilka dni.

Widzisz, jak już wspomniałem w moim wcześniejszym artykule, dzięki ćwiczeniom wytwarzasz w organizmie hormony szczęścia tzw. endorfiny. Po kilku dniach kiedy np. biegasz zaczynasz być od tego uzależniona, to jest genialne 🙂

Ćwicząc i dobrze się odżywiając nie dość, że szybciej spalasz zbędne kalorie, jesteś dodatkowo bardzo szczęśliwa i bagatela po każdym treningu nie chce Ci się jeść! Ja jem mój ostatni posiłek o godz. 17, zaraz po pracy. O 18 idę biegać i wiem ze ostatni posiłek mam już za sobą. Po prostu, gdy przychodzę po treningu do domu nie chce mi się jeść, ale za to jestem bardzo spragniony, a wiec chwytam za 2 l wody niegazowanej i połowy nie ma w kilka minut.

Odpowiadając na pytanie czy trzeba ćwiczyć, aby schudnąć? Odpowiedź brzmi nie, ale nie możesz się wtedy spodziewać szybkich efektów. Gdybyś tak zmieniła już na stale sposób w jaki jesz i to co jesz mogłabyś spokojnie nie ćwiczyć i utrzymywać prawidłową wagę. Jednakże jako, że do motywacji potrzebne są efekty zalecam Ci, abyś zaczęła treningi. Połącz zdrowe odżywianie z ćwiczeniami i zgub tłuszcz raz na zawsze.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.